sobota, 1 grudnia 2018

Decathlon Run 2018


Bardzo, ale to bardzo długo nic nie pisałem. Pomysłów i tematów do pisania nie brakuje, ale jak to czasem bywa - brak chęci, brak czasu, praca... Wymówki znajduje się bardzo łatwo i szybko - proszę niech nikt nie zaprzecza. 

Motywację i chęci znajduje się dużo trudniej. Czasem trzeba jej szukać, czasem przychodzi sama. Ale to nie jest w tym momencie tak istotne i nie jest to temat dzisiejszego wpisu. A tematem są przecież zawody. I to nie byle jakie tylko Decathlon RUN 2018 Łódź.

Bieg odbył się nie dalej jak tydzień temu, w piękne niedzielne popołudnie. Pogoda wręcz wymarzona. Nie za ciepło, nie za zimno, trochę słońca, szczypta chmur. Teren płaski, ale z niespodziankami. To są moje tereny biegowe. Znam tu każdy kamień i drzewo, wszystkie plusy i minusy. 

Trasa bardzo fajnie poprowadzona bardzo dobrze. Najpierw teren otwarty i szersza ścieżka. Potem las, lekkie pagórki i w końcu długa prosta do stawu Bielice, gdzie zlokalizowane zostały start i meta biegu. Napiszę krótko - jest to dużo lepsza lokalizacja dla tego biegu niż Park Poniatowskiego. Ale to mam nadzieję ocenią już sami biegacze. 

A przechodząc do najważniejszego punku tego wpisu mam prośbę. Jeśli uczestniczyłeś w biegu i znalazłeś siebie na zdjęciu zostaw pod wpisem komentarz. Może coś się tobie spodobało, albo nie spodobało, może coś motywującego do dalszego pisania... w końcu nie samym bieganiem człowiek żyje ;)

Zdjęcia obejrzysz tutaj miłego oglądania. Nie wszystkie są pierwszej jakości. Cóż, pogoda się zmieniała, a ja ciągle cykałem nie miałem czasu na zmianę ustawień. Bywa i tak. Z góry uprzedzam, że nie udało zrobić się zdjęć wszystkim.

Do zobaczenia na trasie!

I zajrzyj czasem czy nie ma czegoś nowego.


wtorek, 6 grudnia 2016

5000 kilometrów...

...minęło jak jeden dzień :) Tak mogę sobie zaśpiewać. Jak zaczynałem biegać - dokładnie 08 marca 2012 - to miałem jeden cel. Takie małe marzenie z terminem realizacji 18 tygodni. Tym celem było przebiec 10 kilometrów, albo 60 minut, bez zatrzymania. Nie do końca wiedziałem czy to się uda, ale miałem plan treningowy napisany przez Jerzego Skarżyńskiego. Podobał mi się, bo był tak ułożony, że psychika nigdy mi nie wysiadła. Nigdy nie zdarzyło się na treningu, żebym nie dał rady.

sobota, 26 listopada 2016

Regulamin święta rzecz

Witam po długiej nieobecności!

Regulamin zawodów biegowychNie będzie tłumaczenia co i jak było, że nie było 😃 ale będzie od razu do rzeczy. Kto już zaczął biegać ten wie, że sezon biegowy trzeba zaplanować. Tym razem nie będę o tym pisał. Będzie o nieodłącznym elemencie każdych zawodów - czyli o REGULAMINIE. Kto był w wojsku ten wie, że znajomość regulaminu to podstawa.

Nie będę tym razem rozbierał regulaminu na części pierwsze ale chcę zwrócić uwagę na to, że warto go przeczytać zanim zapiszesz się na zawody. A jak już przeczytasz to

niedziela, 5 czerwca 2016

Dzień Dobry, Miłego Dnia, Dziękuję!

www.gratisography.com
Tak właśnie dzisiaj rozpocząłem bieganie. Tym razem niezwykłą uprzejmością wykazali się kijkarze i dzieciaki. I chociaż to było prawie południe, to dzięki takiemu początkowi cały trening, ba cały dzień od razu jest lepszy. W ogóle ostatnio, po długim okresie marazmu, wreszcie idzie ku dobremu. Mogę powiedzieć, że zamiast truchtania i biegania bez celu wreszcie pojawiły się treningi 
i wreszcie będzie o czym pisać. Jak było mało biegania to i mało pisania, poza tym za dużo było by w pisaniu użalania, a przecież nie o to w sporcie chodzi. Oczywiście, że każdemu zdarzają się jakieś zdrowotne komplikacje, kontuzje, przeciążenia czy wypadki. Ale u mnie tego od sierpnia 2015 było

sobota, 28 maja 2016

Kolejne zawody...

...do przebiegnięcia bez walki. Ale czy to oznacza, że bez celu? Ależ nie!
Od jakiego czasu biegam niewiele i tylko po to, żeby nie tracić kontaktu z tym sportem. Od początku roku, średnio w miesiącu biegam (a raczej truchtam) 60k w miesiącu na mniej więcej 10 treningach. Czyli tak około 5-6 k na trening. W poprzednich zawodach, które zapowiadałem w poście Zawody już wkrótce biegłem i ukończyłem z ogromnym sukcesem. Pewnie większość teraz oczekuje wspaniałego wyniku czasowego, a tu nic takiego nie będzie. Wynik czasowy jak na moje możliwości to był spacer, ale to co było w czasie i po biegu to dla mnie sukces. Sukces pracy