czwartek, 19 marca 2015

Wiosna

Zamiast długiego wpisu...

Miał być dzisiaj wpis o początkach mojego biegania i ogólnie uprawiania sportu, ale ponieważ pogoda zachęca do przebywania na dworze, dla Krakusów na polu :) postanowiłem podzielić się z wami małymi uwagami co do tej właśnie pogody.
Kiedy w domu robię rozgrzewkę przed bieganiem sen z powiek spędza mi pytanie w co się ubrać? I taka pogoda jak teraz za oknami sprawia mi największe problemy. Z jednej strony słońce świeci już dość mocno i mówi nie zakładaj za dużo to z drugiej silny wschodni wiatr mówi ubierz się ciepło jest zimniej niż ci się wydaje.
Gomes77

Tak właśnie wybrałem się na poniedziałkowy fartlek i powiem szczerze, że z powodu wiatru zrobił się to całkiem
mocny trening. Każde spowolnienie powodowało, że przeszywający wiatr sprawiał wrażenie jakby było około zera stopni pomimo, że termometr pokazywał dobre 12 stopni. Bluza, coś na głowę, długie getry, a na początku nawet rękawiczki to był dla mnie wręcz niezbędny zestaw na tę pogodę. O wiele lepiej było w środę. Temperatura ta sama, wiatr mniejszy, można było już się pozbyć części garderoby. Jak widzicie ubiór prawie ten sam, a to ze względu na dużo mniejszą intensywność treningu.

Gomes77

Jak widać nie jest łatwo ubrać się odpowiednio na bieganie i wymaga to dużo praktyki. Każdy ma swoje indywidualne preferencje. Znam ludzi, którzy nawet przy minusowych temperaturach zakładają krótkie spodenki i takich co przy 20-stu stopniach biegają w spodniach dresowych i bluzie z kapturem (podobno szybciej chudną... co za bzdura). Ponieważ jednak temat ubierania jest dość obszerny poopowiadam o tym innym razem.
A teraz nie ma co siedzieć przed komputerem czas na obiad, a potem coś innego czyli nordic walking po to aby delektować się słoneczną pogodą, bo jak to śpiewa Kazik w Polsce nieomal przez 7 miesięcy nie ma słońca! Czas się ruszyć żeby nie być agresywnym :) Pozdrawiam!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz