wtorek, 6 grudnia 2016

5000 kilometrów...

...minęło jak jeden dzień :) Tak mogę sobie zaśpiewać. Jak zaczynałem biegać - dokładnie 08 marca 2012 - to miałem jeden cel. Takie małe marzenie z terminem realizacji 18 tygodni. Tym celem było przebiec 10 kilometrów, albo 60 minut, bez zatrzymania. Nie do końca wiedziałem czy to się uda, ale miałem plan treningowy napisany przez Jerzego Skarżyńskiego. Podobał mi się, bo był tak ułożony, że psychika nigdy mi nie wysiadła. Nigdy nie zdarzyło się na treningu, żebym nie dał rady.

sobota, 26 listopada 2016

Regulamin święta rzecz

Witam po długiej nieobecności!

Regulamin zawodów biegowychNie będzie tłumaczenia co i jak było, że nie było 😃 ale będzie od razu do rzeczy. Kto już zaczął biegać ten wie, że sezon biegowy trzeba zaplanować. Tym razem nie będę o tym pisał. Będzie o nieodłącznym elemencie każdych zawodów - czyli o REGULAMINIE. Kto był w wojsku ten wie, że znajomość regulaminu to podstawa.

Nie będę tym razem rozbierał regulaminu na części pierwsze ale chcę zwrócić uwagę na to, że warto go przeczytać zanim zapiszesz się na zawody. A jak już przeczytasz to

niedziela, 5 czerwca 2016

Dzień Dobry, Miłego Dnia, Dziękuję!

www.gratisography.com
Tak właśnie dzisiaj rozpocząłem bieganie. Tym razem niezwykłą uprzejmością wykazali się kijkarze i dzieciaki. I chociaż to było prawie południe, to dzięki takiemu początkowi cały trening, ba cały dzień od razu jest lepszy. W ogóle ostatnio, po długim okresie marazmu, wreszcie idzie ku dobremu. Mogę powiedzieć, że zamiast truchtania i biegania bez celu wreszcie pojawiły się treningi 
i wreszcie będzie o czym pisać. Jak było mało biegania to i mało pisania, poza tym za dużo było by w pisaniu użalania, a przecież nie o to w sporcie chodzi. Oczywiście, że każdemu zdarzają się jakieś zdrowotne komplikacje, kontuzje, przeciążenia czy wypadki. Ale u mnie tego od sierpnia 2015 było

sobota, 28 maja 2016

Kolejne zawody...

...do przebiegnięcia bez walki. Ale czy to oznacza, że bez celu? Ależ nie!
Od jakiego czasu biegam niewiele i tylko po to, żeby nie tracić kontaktu z tym sportem. Od początku roku, średnio w miesiącu biegam (a raczej truchtam) 60k w miesiącu na mniej więcej 10 treningach. Czyli tak około 5-6 k na trening. W poprzednich zawodach, które zapowiadałem w poście Zawody już wkrótce biegłem i ukończyłem z ogromnym sukcesem. Pewnie większość teraz oczekuje wspaniałego wyniku czasowego, a tu nic takiego nie będzie. Wynik czasowy jak na moje możliwości to był spacer, ale to co było w czasie i po biegu to dla mnie sukces. Sukces pracy

sobota, 9 kwietnia 2016

Zawody już wkrótce.

Dbam o Zdrowie - Maraton ŁódzkiJeszcze w ubiegłym roku niesiony entuzjazmem po przebytej operacji, zapisałem się na zawody. Jak co roku w kwietniu postanowiłem wystartować w ALE 10k  run przy Maratonie Łódzkim. Nie miałem w planach walki o wynik, co najwyżej dobrą zabawę i w miarę swobodny bieg. Tymczasem zawody już za tydzień, a ja właśnie zastanawiam się czy aby na pewno warto startować w zawodach jeśli jest się do nich zupełnie nieprzygotowanym? Nie przygotowywałem się w żaden konkretny sposób (trudno to robić jak się nie ma konkretnego celu). Mało tego, bieganie stało się mało regularne i

sobota, 5 marca 2016

Zmiany są potrzebne

Ostatni miesiąc blog i bieganie leżało odłogiem. Tak to jest, że wszyscy, łącznie ze mną, piszą, że bieganie jest ważne, że jest nałóg, ale jednak są rzeczy ważniejsze. I właśnie takie rzeczy zaprzątały mi głowę w ciągu ostatniego miesiąca. Zmiany, które nastąpią będą miały też wpływ na moje bieganie i pisanie. Pewnie powrócę do biegania popołudniami i wieczorem, i w weekendy, a blog będzie miał częstsze wpisy. Jednym słowem, zmiany zawsze mają za zadanie poprawić to co już jest.W końcu wszystko co robimy, to robimy dla siebie. Kiedy robi się coś dla innych, to pośrednio robi się

piątek, 29 stycznia 2016

Pogoda jak kobieta...

...zmienną jest :) Jeszcze w środę, ba jeszcze wczoraj wieczorem, większość z nas biegaczy, rzucała piorunami, że trzeba biegać w błocie po kostki. A dziś? Zmrożona ziemia i asfalt też gdzieniegdzie pokryty cieniutkim lodem. Dwa treningi w odstępie jednego dnia, a jakże różne. Ja biegałem w środę wybrałem się oczywiście w stronę lasu. Utwardzone ścieżki wśród łąk były idealne, czyli bez śniegu i lodu, ale ścieżki w lesie były już fatalne. Woda i lód nie pozwalały na bieganie, a chcąc ominąć niebezpieczne trasy brodziło się w błocie po kostki. W środę może nie było słońca, ale było + 10! A dzisiaj już -1 i od nieśmiało wyglądającego zza chmur słońca do pełnego rozświetlenia (dobrze, że zabrałem okulary przeciwsłoneczne).  Ale, że nie ma co narzekać to trzeba znaleźć plusy

niedziela, 10 stycznia 2016

Podbiegi, krosy gdzie to robić jak się mieszka w płaskim terenie.

Zawsze chciałem zrealizować plan treningowy, w którym znajdują się podbiegi i krosy. W teorii wszystko opanowałem. Dowiedziałem się jak powinien wyglądać idealny podbieg, w jakim terenie robić krosy, jakie ćwiczenia nadają się do siły biegowej. I niestety teoria teorią, ale w praktyce to wszystko nie jest takie proste. Nie chodzi o umiejętności, ale o znalezienie odpowiedniego miejsca do takich treningów. Weźmy na przykład taki podbieg, idealny, książkowy. Długość 100 -