piątek, 29 stycznia 2016

Pogoda jak kobieta...

...zmienną jest :) Jeszcze w środę, ba jeszcze wczoraj wieczorem, większość z nas biegaczy, rzucała piorunami, że trzeba biegać w błocie po kostki. A dziś? Zmrożona ziemia i asfalt też gdzieniegdzie pokryty cieniutkim lodem. Dwa treningi w odstępie jednego dnia, a jakże różne. Ja biegałem w środę wybrałem się oczywiście w stronę lasu. Utwardzone ścieżki wśród łąk były idealne, czyli bez śniegu i lodu, ale ścieżki w lesie były już fatalne. Woda i lód nie pozwalały na bieganie, a chcąc ominąć niebezpieczne trasy brodziło się w błocie po kostki. W środę może nie było słońca, ale było + 10! A dzisiaj już -1 i od nieśmiało wyglądającego zza chmur słońca do pełnego rozświetlenia (dobrze, że zabrałem okulary przeciwsłoneczne).  Ale, że nie ma co narzekać to trzeba znaleźć plusy

niedziela, 10 stycznia 2016

Podbiegi, krosy gdzie to robić jak się mieszka w płaskim terenie.

Zawsze chciałem zrealizować plan treningowy, w którym znajdują się podbiegi i krosy. W teorii wszystko opanowałem. Dowiedziałem się jak powinien wyglądać idealny podbieg, w jakim terenie robić krosy, jakie ćwiczenia nadają się do siły biegowej. I niestety teoria teorią, ale w praktyce to wszystko nie jest takie proste. Nie chodzi o umiejętności, ale o znalezienie odpowiedniego miejsca do takich treningów. Weźmy na przykład taki podbieg, idealny, książkowy. Długość 100 -